Terapia Czaszkowo-Krzyżowa według podejścia biodynamicznego
(Craniosacral Therapy, TCK)

„zdrowie nigdy nie ginie”
W.G. Sutherland

Zadziwiające wydaje się, że dowiadujemy się o istnieniu „Oddechu Życia” dopiero w wyniku poszukiwań lub przez przypadek, nierzadko dopiero w dorosłym życiu…., a niektórzy nigdy nie dotkną tej wspaniałej i niezwykłej tajemnicy.

W ciągu ostatnich lat terapia czaszkowo-krzyżowa stała się jedną z najszybciej rozwijających się naturalnych metod leczenia. Dzięki odczuciu głębokiego działania terapii korzysta z niej coraz więcej osób. Terapia ta nie ma ograniczeń wiekowych.

TCK uznaje istnienie w ciele wrodzonej siły życiowej, tzw. „Oddechu Życia”, odpowiedzialnego za utrzymanie porządku i równowagi.

TCK nie jest „magią”, jak zdarza mi się słyszeć od osób, bezpośrednio po zabiegu.

 Jak sądzę, określenie „magia”, pojawia się w wyniku potężnych zmian, autoregulacji, głębokiej relaksacji systemu powięziowego i układu nerwowego, zachodzących w ciele w trakcie zabiegu, przy niezwykle subtelnym dotyku terapeuty i pozornego, zewnętrznego „bezruchu”. Być może to głębokie magiczne wrażenie wynika z uświadomienia sobie obecność uzdrawiających procesów.

Sutherland pisał „…te siły w ciele pacjenta są większe niż jakakolwiek ślepa siła wprowadzona tam z zewnątrz.”

TCK nie jest więc „magią”, została wpisana do Międzynarodowej Klasyfikacji Procedur Medycznych (ICD – 9 pod numerem 93.3824 – terapia kraniosakralna).

TCK wywodzi się z osteopatii stworzonej przez dr A. Stilla (1828-1917), której główne zasady to:

  • organizm ludzki stanowi jedność,
  • budowa ciała oraz zachodzące w nim procesy są wzajemnie powiązane zarówno w płaszczyźnie strukturalnej, jak i duchowo-psychicznej,
  • organizm posiada własne mechanizmy samoleczenia i autoregulacji,
  • procesy lecznicze wynikają z powyższych trzech zasad.

Terapię craniosacralną rozwinął dr William Garnier Sutherland (1873–1954), który eksperymentując na własnym organizmie udowodnił regularną i rytmiczną ruchomość kości czaszki i kości krzyżowej, spowodowaną pulsacją płynu mózgowo- rdzeniowego. Doktor Sutherland uważał, że Oddech Życia wytwarza w płynach ciała biodynamiczną potencję, siłę porządkującą, która zawiaduje formą i funkcjami ludzkiego ciała i umysłu. Utrzymuje ona w organizmie pierwotną intencję w formie inteligentnego, wrodzonego wzorca zdrowia posiadającego funkcję fizjologiczną.

Terapia craniosactralna znajduje zastosowanie m.in. w:
• dolegliwościach układu ruchu,
• uszkodzeniach neurologicznych,
• zaburzeniach nastroju i przemęczeniu,
• obniżeniu odporności,
• stanach po traumach fizycznych, emocjonalnych,
• zaburzeniach koncentracji, pamięci,
• traumach porodowych u matki i dziecka (nieprawidłowe ułożenie płodu, urazy okołoporodowe, interwencje porodowe),
• autyzmie,
• mózgowym porażeniu dziecięcym.

Terapeuta w czasie zabiegu, który trwa około 60 minut, wykonuje konkretne układy terapeutyczne, dotykając pacjenta w różnych miejscach, m.in. na głowie, klatce piersiowej, kości krzyżowej, stopach, stąd wskazana jest odzież miękka i wygodna.

Pacjent swobodnie leży na leżance rehabilitacyjnej.

Należy pamiętać, że terapia krzyżowo-czaszkowa jest terapią wspomagającą klasyczne metody leczenia i nie może być stosowana zamiast nich.

Informacje o terapii czaszkowo – krzyżowej przekazałam w oparciu o:
Kern Michael, Mądrość ciała. Czaszkowo – krzyżowe podejście do istoty zdrowia, Wydawnictwo Virgo, Warszawa, 2012

Sprawdź opinie i Referencje

Terapia czaszkowo-krzyżowa zainteresowała mnie kilka lat temu za sprawą artykułów w zachodnich czasopismach. Jako człowiek praktyczny nie wierzyłem w pracę dotykiem, intencję, bez konkretnej interwencji np. farmakologicznej. Ciekawość zwyciężyła.

Do gabinetu Wandy trafiłem „z ulicy” tzn. z Internetu. Co może się stać czego jeszcze nie doświadczyłem? Ironiczne pytanie towarzyszyło mi z każdym krokiem. Powitanie przez terapeutkę było pierwszym zaskoczeniem. Moje ironiczne pytanie sprzed chwili zostało rozmyte pełnym zrozumieniem.

Chwila rozmowy, w duchu akceptacji, zbudowała bezpieczną atmosferę. Sesja przebiegała w sposób dla mnie niewyobrażalnie spokojny. Misterny dotyk działał z ogromną siłą na ciało i duszę. Wszedłem w stan, którego nigdy nie doświadczyłem. Z jednej strony w pełni świadomy miejsca i czasu, z drugiej, doznawałem wrażeń z własnego ciała, o którego istnieniu nie miałem pojęcia.

Terapia uświadomiła mi moje niezależne istnienie, dualność człowieczeństwa - współistnienie duszy i ciała. Poczucie własnej energii jako siły wewnętrznego napędu przewartościowało moje podejście do własnego bytu.

Wracam do gabinetu regularnie, widzę zmiany jakie następują w moim życiu na każdej płaszczyźnie – zdrowotnej ciała, spokoju ducha, społecznych zmian w życiu prywatnym i zawodowym. Siłą gabinetu Wandy jest bezgraniczna akceptacja, profesjonalizm, bezpieczeństwo. Terapeutka swoim podejściem i wiedzą którą przekazuje w sposób zrozumiały, dostosowany do odbiorcy, budzi nieograniczone zaufanie które jest niezbędne w pracy z człowiekiem.
Piotr